Nasza historiaZobacz menu
Robimy street food,
Gastro Grzech powstał w Międzyrzeczu z prostej złości: za dużo miejsc, gdzie mięso jest cieniem mięsa, a porcja kończy się szybciej niż apetyt. Postanowiliśmy zrobić to inaczej — po naszemu.
Mięso wybieramy i marynujemy sami. Pieczywo podpiekamy tak, żeby chrupało na brzegach. Sosy robimy u nas, a nie z hurtowego wiadra. Nic nie leży, nic nie czeka — grillujemy, kiedy zamawiasz.
Nazwa mówi resztę: grzech smakuje najlepiej. Nie udajemy dietetycznych. Udajemy tylko, że nie wracasz drugi raz tego samego dnia.
4.2(65 opinii)


Świeżego, marynowanego u nas mięsa
Zapiekanki XXL, które trudno dokończyć
Kompromisów w składzie i porcjach
